Rinke za kratami online dating dating sites profiles examples men

Podczas miesięcznego pobytu nawiązane zostały relacje, które trwają do dziś. Niektórzy osadzeni traktują mnie jak przyjaciela, powiernika i psychoterapeutę. Dla wielu z nich byłem pierwszą osobą, która zobaczyła w nich ludzi, zadała trudne, bolesne pytania, które często otwierały oczy i były przyczyną zmian na lepsze. Co prawda koniec kary mam na razie na 2039 rok, ale jeszcze toczą się różne postępowania… Prokuratura uznała, że działałem w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, ale to nieprawda. No, ale teraz jestem tutaj i muszę sobie jakoś radzić. Twierdził, że nie jest w Krzywańcu żadną istotną personą.

Jako osoba z zewnątrz w pewnych przypadkach okazałem się mocniejszym katalizatorem zmian niż więzienni psychologowie czy terapeuci – byłem bezstronny, nie znałem tego świata ani praw nim rządzących. Jedna sprawa, w której jestem oskarżony, toczy się już 15 lat i ciągle nic, żadnego wyniku. Łącznie wygrałem jakieś 20 tysięcy, bo to, co dzieje się w polskich sądach, jest naprawdę śmieszne. Jego zdaniem, jeśli nawet był trochę popularny, to tylko dlatego, że świetnie znał kodeks karny i często doradzał innym kolegom w sprawach prawnych.

Potrafił sam napisać urzędowe pismo, wiedział, jak skonstruować skargę, aby mogła być później rozpatrzona na korzyść osadzonego.

rinke za kratami online dating-1

Od wielu lat chciałem pokazać realia polskiego więzienia – miejsca, które rządzi się własnymi prawami, na temat którego wiedza większości z nas jest znikoma. Przez ponad 4 tygodnie obserwowałem, jak wygląda codziennie życie w Zakładzie Karnym w Krzywańcu, rozmawiałam z funkcjonariuszami i osadzonymi i chciałem podzielić się tym doświadczeniem z innymi.

Chciałem przyjrzeć się zależnościom, jakie łączą poszczególne grupy, spojrzeć na ten zamknięty system z socjologicznej perspektywy. Choć jestem człowiekiem telewizji, książka wydała mi się znakomitym narzędziem do przekazania ogromu emocji, przemyśleń i obserwacji, które zostały uwolnione podczas mojego pobytu.

Na co dzień więźniom towarzyszy cały sztab osób, o których też wiemy niewiele – funkcjonariuszy Służby Więziennej: dyrektora Zakładu Karnego, wychowawców i oddziałowych.

Autor poznał kulisy ich pracy oraz motywacje do wyboru miejsca pracy. Niektórzy na tyle swoje życie i relacje z bliskimi poplątali, że nie mają już dokąd wracać.

Ta książka przedstawia szeroki przekrój osób osadzonych, ludzi z różnych środowisk społecznych i osobowości: matek przebywających w zakładzie karnym z dziećmi, recydywistów i osób skazanych po raz pierwszy; tych, którzy przygotowują się do wyjścia i tych, którzy już nigdy go nie opuszczą. Niektórym uda się to naprawić, inni – będą szukać nowych związków.

Last modified 24-Oct-2015 19:45